Strony

piątek, 2 stycznia 2015

Tubiflora



Żyworódka. Kalanchoe tubiflora - delagoensis, czyli żyworódka wąskolistna, rurkowata. Siostra żyworódki pierzastej.
Żyworódka tubiflora pochodzi z Madagaskaru. Dorasta do wysokości 1 metra. Ma wąskie, rurkowate listki, na końcach których wytwarza małe rozmnóżki. Łatwo się ukorzenia.  Ponoć kwitnie rzadko, ale u mnie właśnie zakwitła. Ma drobne, delikatne kwiatuszki o kształcie dzwonków. Nie pachną.
Wszystkie żyworódki, nawet te spotykane często w kwiaciarniach, mają właściwości lecznicze. Tak twierdzą zielarze znający te rośliny. Właściciele i miłośnicy żyworódek podjadają codziennie małe listki, widząc w takiej terapii skuteczną profilaktykę.
Tubiflora ma właściwości przypisywane innym żyworódkom: przeciwzapalne, gojące, odżywcze, przeciwstarzeniowe.
Naukowcy z Tajwanu badali przez ostatnie pięć lat kalanchoe tubiflora. Dowiedziono, że ma właściwości antynowotworowe: hamuje patologiczne namnażanie komórek i zmniejsza żywotność komórek rakowych. Wskazano, że zasługuje na dalsze badania jako potencjalny środek antynowotworowy.*




Tubiflorę dostałam w prezencie wiosną poprzedniego roku. Miała wówczas około 30 cm wysokości.  Bardzo szybko i bez specjalnej troski rosła i w  grudniu miała  już 70 cm. Zakwitła.
Rozmnóżki sypnęłam bezładnie w nowe miejsce i czekam aż wyrośnie tubiflorowy lasek.
O właściwościach żyworódek pisałam tutaj. A o urodzie ich kwiatów i licznych odmianach, dostępnych w kwiaciarniach, tu. Właśnie teraz wszystkie żyworódki kwitną i wybór w sprzedaży jest ogromny.




Ocet z żyworódki

* https://www.oapublishinglondon.com/article/748


.

7 komentarzy:

  1. hej - wymienisz się na pinnatę? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze. Przypomnij mi swój adres na mejla. :)

      Usuń
  2. wyobraź sobie Klaro, że nie znałem dotąd tej rośliny, dzięki za pożyteczne informacje. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam kiedyś inną żyworódkę, z dużymi i mięsistymi liśćmi (Daigremontiana?), ale takiej nie znałam. Wtedy w orgodnictwach nie było żyworódki i sprowadziłam od pana, który hodował na sprzedaż. Rozejrzę się po kwiaciarniach i ogrodnictwach, może coś się od tego czasu ruszyło.
    A ten ocet, K'laro, to na samej żyworódce, liściach, kwiatach? Czy na bazie innych owoców?
    Pozdrawiam, Grażyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ocet żyworódkowy powstał poprzez zalanie zmiażdżonych w palcach, rozdrobnionych liści i łodyg żyworódki octem jabłkowym. Wszystko macerowało się kilka tygodni. :)
      Lepiej późno niż wcale... :)

      Usuń
  4. I ja miałam żyworódkę, tylko o większych liściach...niesamowicie zaśmiecała wszystkie kwiatki wokół siebie....

    OdpowiedzUsuń
  5. This is the precise weblog for anybody who needs to seek out out about this topic. You notice so much its almost arduous to argue with you. You positively put a brand new spin on a subject that's been written about for years. Nice stuff, simply nice!

    OdpowiedzUsuń