Strony

sobota, 16 czerwca 2012

U benedyktynów tynieckich





Do opactwa tynieckiego wiedzie droga stroma. Można tam wspiąć się aleją lipową albo wejść bardzo stromym zboczem po kamiennych schodkach.


























Kiedy dotrzemy do bramy to wszystkie trudy pokonywania zbocza wynagradza nam piękny, kojący widok.

Od sześciu lat odbywają się tu, zawsze w czerwcu, Dni Benedyktyńskie.
Jak piszą benedyktyni w zaproszeniu, będzie:

- możliwość skosztowania specjałów z klasztornej kuchni takich jak: żurek benedyktyński, parzuchy odpustowe, pierogi sióstr zakonnych, danie Szafarza, pajda chleba ze smalcem i ogórkiem kiszonym wg siostry Małgorzaty
- degustacja produktów benedyktyńskich
- rejsy po Wiśle Krakowskim Tramwajem Wodnym (z Tyńca do Krakowa)
- zwiedzanie klasztoru, krypty i „pokoju papieskiego”
- różnorodne atrakcje dla dzieci m.in. warsztaty, wielkoformatowa gra planszowa, konkursy  plastyczne
- konkursy z nagrodami dla uczestników, nagroda główna - weekendowy pobyt dla dwóch osób w Opactwie Tynieckim
- pokazy rzemiosła artystycznego. 













Urocza kawiarenka i taras widokowy cieszą się zawsze wielkim powodzeniem, w dużej mierze za sprawą pięknej panoramy na zakole Wisły i cały dziedziniec klasztorny,



Kawa równie dobra jak na Wawelu. ;)





Dla maluchów przygotowano gry planszowe i wesołe zabawy.






Zwiedzanie części klasztoru cieszyło się wielkim powodzeniem








Ogród benedyktyński, dawne gospodarstwo, zlikwidowane w 2000 roku. Obecnie benedyktyni pracują nad projektem wznowienia ogrodu, choć w innej niż rolnicza formie.


Wielka atrakcja - przejażdżka tramwajem wodnym po Wiśle.





Bardzo lubię wizyty w Tyńcu. Jest tu wspaniała atmosfera ciszy, spokoju, medytacji. Zawsze tu wypoczywam i chętnie tu wracam. Nie tylko w czasie Dni Benedyktyńskich. Podziwiam benedyktynów za  doskonałą organizację imprez - wszystko sprawnie, ciekawie z werwą.


 
Kreator sukcesu benedyktynów tynieckich,  opat o. Bernard Sawicki OSB. Ciekawy człowiek.

Muzyk. Mnich. Opat. I biznesmen, ale z konieczności - przy zubożałym klasztorze w Tyńcu w cztery lata zrobił doskonale funkcjonującą firmę, która nie tylko rozsławia ten znany obiekt zakonny, ale pozwala na normalne funkcjonowanie opactwa. Ciekawy człowiek.

http://malopolska.do-celu.eu/magazyn/wrzesien-2009/bernard-sawicki-osb-ora-et-labora












.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz