Strony

środa, 2 kwietnia 2014

Dezodorant od nowa



















Kolejny dezodorant naturalny w kremie. Tym razem chciałam uzyskać kolor zbliżony do pudrowego, cielisty i mieć nowy zapach. Połączyłam w tym celu glinkę białą z niewielką ilością glinki czerwonej. Takie połączenie dało delikatny róż. Udało się. :) Pozostałe składniki, jak zwykle, chociaż tym razem zrobiłam połowę dotychczasowej objętości, czyli:
1 łyżka glinki białej
1/2 łyżeczki glinki czerwonej
1 łyżka sody oczyszczonej
1 łyżka olejku dla niemowląt RossmannBaby. Nowość w Rossmanie - połączenie oleju migdałowego i jojoba. Dobry produkt w niskiej cenie.
5 kropel olejku aromatycznego  bergamotowego


Wszystkie składniki zmieszałam jak zwykle i przełożyłam do wyparzonego szklanego słoiczka. Wstawiłam do lodówki, żeby nieco stężał. Zapach bergamotki okazał się niezbyt interesujący, więc dodałam 3 krople olejku z zielonej cytryny (Green Lemon) i to już było to, o co mi chodziło - lekki wiosenny zapach z nutą cytrusów.


Kolor wyszedł doskonały. Chociaż wygląda na nieco ciemny, to na skórze jest jasny, pudrowy, delikatny, prawie niewidoczny.
Inne moje dezodoranty, o których już pisałam: jaśminowy  i wersja podstawowa.





.

4 komentarze:

  1. Klaro, mam, robię i używam, zniknęły wszelkie uczulenia pod pachami, dziękuję za zamieszczanie przepisów! Ostatnio robię na bazie oleju kokosowego, który sam jest również antybakteryjny, ale zimą pewnie będzie miał zbyt twardą konsystencję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze jest, dodatkowo, używać mydła z laurem z Aleppo. Pięknie usuwa wszelkie wypryski skórne. Jest drogie, ale bardzo wydajne, zwłaszcza, gdy je pokroić na mniejsze kawałki.
    Pozdrawiam i dziękuję za uznanie.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dezodorant w kremie... aż korci, żeby spróbować jego działanie. Czytając etykiety na dezodorantach ma się wrażenie, że spryskujemy się szkodliwymi chemikaliami, a jednak chce się jakoś niwelować swoje zapachy.

    OdpowiedzUsuń